Nocleg w trullo w Apulii: zabytkowy dom z basenem dla całej rodziny
Sześć dni w Apulii, cała rodzina i jeden dom, który miał spełnić wszystkie oczekiwania naraz. Wybór padł na odnowiony, mniej więcej 200-letni trullo w dolinie Itria, kilkanaście minut od Martina Franca. Opisujemy, co oferuje taki nocleg, na jakie niedogodności trzeba się przygotować i czy warto go rozważyć.
Cztery warunki, które musiał spełnić dom
Rodzina wyjeżdżała do Apulii we wrześniu w czteroosobowym składzie: rodzice, rodzeństwo i osoba, która szukała noclegu. Lista wymagań była jasna. Ojciec chciał spać w trullo, czyli w tradycyjnym kamiennym domu ze stożkowym dachem, typowym dla doliny Itria. Matce zależało na pralce, wszyscy marzyli o basenie, a do tego dom miał być po prostu ładnie urządzony. Po wielu godzinach przeszukiwania ofert na Airbnb wybrano Trullo Giulio, położone około 15 minut od Martina Franca. Z lotniska w Bari jedzie się tam mniej więcej półtorej godziny.
Jak wygląda taki dom w środku
Okolica jest bardzo wiejska: wokół rosną niemal wyłącznie drzewa oliwne. Na miejscu gości powitała sąsiadka gospodyni, która oprowadziła ich po posesji. W głównym trullo są dwie sypialnie i łazienka, a w dwóch dobudowanych budynkach kolejne dwie sypialnie, łazienka i kuchnia.
Wnętrza są wybielone i miejscami niebieskie, co kojarzy się z greckim Santorini. Właściciele postawili na lokalne tkaniny i ceramikę, a oryginalne kamienne ściany i sklepione sufity zostały wyeksponowane. Dom jest zmodernizowany, ale zachował klimat.
Są też drobne niedogodności, o których warto wiedzieć:
- sypialnie w głównym trullo są od salonu oddzielone zasłonami (łazienka ma drzwi),
- klimatyzacja jest tylko w dobudowanych budynkach,
- zasięg telefonu i Wi-Fi są praktycznie niedostępne.
Basen, stół pod pergolą i okolica
Największą atrakcją jest słonowodny basen z hydromasażem i przelewem, z którego widać gaje oliwne. Do dyspozycji jest też prysznic na zewnątrz i kilka miejsc do wypoczynku, w słońcu i w cieniu. Gdy rodzina nie siedziała przy basenie, spędzała czas przy dużym stole pod zadaszoną pergolą.
Dom nadaje się też na bazę wypadową. W promieniu godziny jazdy leżą Alberobello, Ostuni, Polignano a Mare i mniejsze miejscowości nad morzem. Sama Martina Franca jest zdaniem gości niedoceniana. Pięć minut od domu jest dobrze zaopatrzony sklepik i lokalna pizzeria Sale e Pepe. Polecono też wycieczkę do Grottaglie, znanej z ceramiki, oraz restaurację Ricciolandia dla miłośników jeżowców.
Najlepszym wspomnieniem z wyjazdu okazały się jednak warsztaty robienia makaronu, które rodzina również znalazła na Airbnb. W plenerowej kuchni w trullo w Cozze nad morzem uczyła się ręcznie lepić orecchiette, popijając domowe limoncello.
Co z tego wynika dla polskiego podróżnika
Apulia to kierunek dostępny także dla Polaków, a nocleg w trullo to jedna z jej wizytówek. Dla rodzin lub grup znajomych wynajem całego domu z basenem bywa wygodniejszy niż kilka pokoi hotelowych, bo wspólną przestrzeń i kuchnię ma się na wyłączność. Trzeba jednak sprawdzić, czy w ofercie jest klimatyzacja we wszystkich sypialniach i jak dom jest podzielony.
Warto też pamiętać, że takie posesje stoją zwykle na odludziu. Bez samochodu trudno się stamtąd ruszyć, a brak zasięgu oznacza, że nawigację i rezerwacje lepiej załatwić z wyprzedzeniem. Dla jednych to wada, dla innych główny powód wyjazdu. Przed rezerwacją dobrze przeczytać opis i opinie, bo szczegóły wyposażenia różnią się między obiektami.
Źródło: Condé Nast Traveler – „My Favorite Airbnb: A Restored 200-Year-Old Trullo in Puglia With Room for My Whole Family”